wtorek, 3 października 2017

#3

"Kuzimu"

Gdy się odwróciłem usłyszałem jej głos:
-co się stało Kuzi? -spytała się patrząc na mnie
-po piewrsze nie nazywaj mnie Kuzi a po drugie ZOSTAW MNIE! -te ostatnie słowa krzyknąłem na całe gardło, miałem już iść ale ona mnie zatrzymała.
-czemu taki jesteś? -spytała
-nie zostawisz mnie teraz? -spytałem troche uspokojony
-nie Więc powiedz co się stało? -spytała nadal miłym głosem
-dobra powiem! Pasuje-spytałem znowu zrezygnowany- No to kiedyś miałem mamę, była ona moją ukochaną osobą i jedyną, byłem wtedy bardzo miłym lwiątkiem. Gdy spotkaliśmy mojego ojca, moi rodzice pokłócili się i wtedy mój tata na moich oczach zabił ją. Uciekłem z płaczem do naszej jaskini, wtedy moje serce pękło. Stałem się agresywnym i chamskim lwiątkiem, który obiecał sobie że pomści matkę, a gdy dotarłem na miejsce dowiedziałem się że mój ojciec nie żyje. Byłem wściekły że osobiście go nie zabiłem. Przez to wydarzenie pozabijałem wszystkich. A gdy podniosłem na ciebie łapę przypomniało mi się jak moja matka w ten sam sposób umarła.

"Nuzuri"

Pewnie wszyscy po tym co usłyszeli, by uciekli jak najdalej od niego ale nie ja. Jest mi jego szkoda. Nawet jeśli zabił stado, moim zdaniem to niego wina, po prostu nie umiał się z tym pogodzić. Większość  pewnie by się bała na moim miejscu ale nie ja. Wiem, że mnie nie zabiję, czemu? Bo w każdej chwili mógł mnie pozbawić życia, a jednak tego nie zrobił. Podeszłam do niego i go przytuliłam.

,,Kuzimu"

Gdy jej opowiedziałem to zaczęła się do mnie zbliżać. Chciałem uciec ale byłem przestraszony co ona wymyśli. Nagle mnie przytuliła, w sumie to podobało mi się ... ZARAZ CO?! Co ja robię! Szybko się odsunąłem od niej, byłem zdezorientowany, po chwili znów zadała to same pytanie:
-to dokąd idziemy Kuzi-spytała ciekawa
-mówiłem żebyś... Ja idę sam-odpowiedziałem obojętnie
-mogę iść z tobą? -spytała z nadzieją
-no dobra możesz iść ale mi nie przeszkadzaj-po tych słowach ruszyliśmy na przód gdy byliśmy na miejscu zacząłem kopać. Nuzuri patrzyła się na mnie z ciekawością gdy odkopałem wisior założyłem jej na szyje.
-po co mi to? -spytała z ciekawością
-to wisiorek mojej mamy miał ją chronić przed demonami, a skoro łazisz za mną to potrzebujesz go- po chwili ruszyliśmy ale nie wiedziałem gdzie więc musiałem się jej spytać z bólem serca-ciężko mi to mówić ale gdzie idziemy? -spytałem nieśmiało

"Nuzuri"

- chodź za mną! -krzyknęłam energicznie ruszając biegiem przed siebie, lew zrobił to samo. Po kilkunastu minutach byliśmy na miejscu. Na przeciw mnie był wodospad, a wokół niej mnóstwo drzew. Pięknie to wygląda. Jak byłam mała to często to przychodziłam. To jest moje ulubione miejsca i bardzo mało osób o nim wie. Mam nadzieję, że spodoba mu się to miejscem. O może go na biorę ? Wskoczyłam do wody, ale nie wynurzyłam się. Popłynęłam w stronę krzaków. Szybko się wynurzyłam, tak , żeby Kuzi mnie nie zauważył. Schowałam się za krzakami.

,,Kuzimu"

Gdy byliśmy na miejscu zacząłem oglądać co się znajduje nagle usłyszałem plusk myślałem, że to ryba ale gdy się odwróciłem Nuzuri nie było, w sumie ucieszyłem się ale przypomniało mi się, że mogą tu znajdować demony więc zacząłem krzyczeć na całe gardło, nagle przypomniał mi się plusk pewnie do niego wskoczyła. Więc zrobiłem to samo, zanurzyłem się, byłem na samym dnie, lecz jej tam nie było. Gdy już wypłynąłem, zobaczyłem ruszające się krzaki a gdy je odsunąłem widziałem śmiejącą się Nuzuri ,gdy wyszedłem z wody, byłem zły że mnie nabrała:
-Nabrałam  cię! -krzyknęła wesoło
-Bałem się o ciebie!-krzyknąłem wściekły i mokry
-O martwiłeś się o mnie?-spytała czule
-Nieee-odpowiedziałem zakłopotany po chwili otrzepałem się przy okazji zmoczyłem Nuzuri, nagle usłyszałem, że burczy jej w brzuchu więc zacząłem polować. Gdy już  przyszedłem do niej położyłem na jej łapach antylopę. Skończyliśmy jeść zaczął padać deszcz na szczęście znaleźliśmy jaskinie. Położyłem się, miałem już zasnąć ale zauważyłem, że mojej towarzyszce jest zimno, dlatego położyłem się koło niej żeby nie zamarzła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

#4

"Kuzimu" Gdy wstałem zauważyłem, że nie ma Nuzuri i dość długo nie wracała, więc poszłem jej szukać przed jaskinią. Zauważyłem...