sobota, 30 września 2017

#1

"Kuzimu"

Chodzę całe dnie po tej mrocznej ziemi szukając pożywienia, lecz wszędzie kości i kości, czasem nawet znajdą się czaski lwów, tych którzy tutaj kiedyś mieszkali ale dopadł ich głód. Nagle zobaczyłem jak coś się rusza myślałem że to zwierzyna, lecz myliłem się zacząłem się skradać kiedy skoczyłem poczułem jakbym coś miękkiego. Gdy się otrząsnęliśmy, zaczęliśmy walkę, szarpaliśmy się, gryźliśmy, aż padłem na ziemie, byłem oszołomiony i zarazem wściekły, gdy wstałem znowu upadłem, a tym razem to ona mi pomogła.
-Czemu mi pomagasz?!

"Nuzuri"

Przeszłam przez granice Fioletowej, a zielonej ziemi. Ta Zielona ziemia wyglądała okropnie. Wszędzie leżały kości oraz gdzie nie gdzie czaszki. To nie była ta sama ziemia co kiedyś. Pamiętam jak byłam lwiątkiem, jak tu przychodziłam z ojcem. Było tu zawsze zielono, zwierzyn było tu wtedy mnóstwo, a teraz. Wyschnięta ziemia, same kości i to lwów. Nie było tu ani jednej zwierzyny. Co tu się stało? Naglę poczułam jak ktoś na mnie skaczę, gdy się otrząsnęliśmy, zaczęliśmy walkę. Nie widziałam kto to, po prostu walczyłam.  Szarpaliśmy się i gryźliśmy. Po chwili przeciwnik padł na ziemie. Spojrzałam na niego oszołomiona. Był to lew, przystojny lew i to bardzo, co ja gadam?! Przecież on mnie zaatakował. Wstał po to, żeby znowu upaść. Tym razem mu pomogłam. Nie był chyba z tego zadowolony, bo powiedział:
-Czemu mi pomagasz?!
-Bo tak należy.- powiedziałam
-Kim jesteś?-zapytał
-Jestem Nuzuri, a ty ?-zapytałam
-Jestem Kuzimu a wogule to po co ci to!-krzyknął zły
-skąd pochodzisz?-spytałam ciekawa jak zwykle, ignorując jego pytanie.
-to jest mój dom!-krzyknął nadal zły 
"Kuzimu"
Stałem zły, że pokonała mnie zwykła lwica, mnie demona! Przez chwilę tak stałem, po czym ruszyłem poszukiwać pożywienia przy okazji myślałem że ją zgubię, jednak się myliłem.
"Nuzuri"
Po tym jak krzyknął zły, chwilę stał w jednym miejscu, aż w końcu ruszył przed siebie zostawiając mnie. O nie! nie ma tak łatwo! Nie pozbędzie się mnie! Ruszyłam za nim.
-Co robisz?-zapytałam ciekawa patrząc na niego.
-Nie widać?! Szukam jedzenia-warknął w moją stronę
-Na mojej ziemi jest mnóstwo jedzenia!-powiedziałam wesoło, lew warknął coś pod nosem.- no nie daj się prosić!- powiedziałam, byłam bardzo pozytywnie nastawiona, co u mnie jest bardzo normalne.
-Mhm...niech będzie.- powiedział zrezygnowany, ucieszyłam się.
-To co idziemy Kuzi?-zapytałam radosna
-Kuzi?-zapytał zdziwiony  
-No wiesz to skrót od Kuzimu- powiedziałam entuzjastycznie, po czym ruszyłam w stronę granicy Zielonej, a Fioletowej ziemi, Kuzimu ruszył za mną.

wtorek, 26 września 2017

Prolog

Pewnej nocy na świat przyszedłem ja pół demon pół lew moją matką była Maisha* była jedyną osobą którą miałem,gdy umarła straciłem wszystko i oddąt stałem się agresywnym,pyskatym lwiątkiem.Gdy stałem się dorosły odwiedziłem swojego ojca lecz on już nie żył więc pozabijałem wszystkich nieoszczędziłem nikogo nagle niebo stało się czerwone jak krew a moje serce był jak kamień nic nieczułem aż pewnego dnia spotkałem ją...

#4

"Kuzimu" Gdy wstałem zauważyłem, że nie ma Nuzuri i dość długo nie wracała, więc poszłem jej szukać przed jaskinią. Zauważyłem...